wnętrza pokoi młodzierzowych

mzungu w drodze

Temat: ++++ POKOJE ! +++++

http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,58516969.html


http://www.wnetrza.webzine.pl/category/pokoje-mlodziezowe/

Tu jest najwięcej.

http://deccoria.pl/galeria,id,13780



Źródło: topranking.pl/926/pokoje.php



Temat: Zaprojektowanie pokoju młodzieżowego
Zaprojektowanie pokoju młodzieżowego
Witam,

Szukam w Warszawie (Ursynów - wielka płyta)projektanta/architekta
wnętrz, który zaprojektuje tylko jeden, bardzo mały (7,6 m2) pokój
dla 13-letniej córki, czyli pokój młodzieżowy.

Z tego co się dowiadywałem oferta powinna mniej więcej obejmować:
1. Projekt przestrzenno-funkcjonalny z ustawieniem wyposażenia +
widoki wybranych ścian.
2. Projekt instalacji elektrycznej (gniazda i włączniki) - jeśli
będzie taka potrzeba wg projektanta (nie zamierzam burzyć, przesuwac
ścian bo nie ma takich możliwości.
- Dobór/projekt mebli - łóżko i krzesło do biurka zostają, resztę
trzeba dobrać/zaprojektować.
- Dobór materiałów wykończeniowych np. oprawy oświetleniowe,
tkaniny, drewno).
Dobór kolorystyki wnętrza.
Wizualizacje.
Kompletna dokumentacja projektowa dla stolarza

Znam orientacyjnie stawki za taka prace bo miałem robiona wtępną
wycenę z taka prace, ale osoba rozmyśliła się. Chodzi mi o kogoś
kogo można z czystym sumieniem polecic i podejmie się
zaprojektowania tylko 1 pomieszczenia, a nie całego mieszkania.
Jeśli ktoś z Forumowiczów może polecic taką osobę//firmę, która
podejmie się takiego pojedyńczego wyzwania, to z góry dziękuję (na
formum jest nmasa namiarów, ale w większości nie podejmują się
pojedyńczych pomieszczeń). Jeżeli odezwie się Pani/Pan
projektant/architekt to proszę o podanie orientacjnej ceny i namiaru
gdzie mógłbym zobaczyć portfolio na ww. lub poprzez maila.

pozdrawiam,
Maciek
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,156,78089990,78089990,Zaprojektowanie_pokoju_mlodziezowego.html


Temat: czy coś sie da z tym zrobić?
witam,
posiadam pokój o wymiarach 4x4 metry, gdzie pod jedną ścianą stoją całkiem nowe
meble (wiec wymiana odpada) w kolorze czarne boki i szare fronty
na przeciwległej scianie są panele kolory drewniano-szarego, a na suficie także
panele ciemno-szare z brązowymi belkami

moje pytanie brzmi następująco:
Co można w takim pokoju zrobić żeby jakoś znacząco go ocieplić (jakie kolory,
jak zaaranżować wnetrze itp)
dodam tylko, że meble poza szafami które wyżej opisałem mogę bez bólu serca
wymienić, tylko na jakie (jaki styl, kolor itp)
pokój chciałbym utrzymać w stylu dzienno-młodzieżowym, ale nie dziecinnym ;)


z góry dzieki za wszelkie rady :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,7,28970302,28970302,czy_cos_sie_da_z_tym_zrobic_.html


Temat: Rolety wewnętrzne-zamiast firanek i zasłon
Wszystko zależy od stylu wnetrza i gustu użytkownika. To klasycznych wnętrz
bardziej pasuja firanki i zasłony, ale do bardziej nowoczesnych lub
młodzieżowych zdecydowanie roletki. Jeśli masz ciekawe okno (kwiaty, akwarium.
itp. to rolety jak najbardziej sie sprawdza. Roletki powiększają małe
pomieszczenia.
Polecam wyłączniez prowadnicami, bo nie lataja przy najmniejszym ruchu w
pokoju, nie mówiąc o otwieraniu okna. Nie znam osoby, która jest 100%
zadowolona z rolet bez prowadnic.
Jest ogromny wybór materiałów (przepuszczające światło całkowicie, w częsci,
kryjące, itp) a kolorystka przeogromna.
Goraco polecam dla nielubiących "szmat przy podłodze".

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,3410285,3410285,Rolety_wewnetrzne_zamiast_firanek_i_zaslon.html


Temat: biurko w salonie :-(
biurko w salonie :-(

Mam od niedawna własne mieszkanko (salon + kuchnia + sypialnia), urządzone
jeszcze w części meblami z poprzedniego lokum. I mam problem, ponieważ mojemu
salonowi czy jak go zwał pokojowi dziennemu ton nadaje duże biurko z
komputerem (stacjonarnym). I przez to ciągle nie mogę się pozbyć wrażenia
"pokoju młodzieżowego". Chcę zmienić meble, zrobić z tego pokoju ładny
klasyczny salon, ale nie mam pomysłu co powinnam z zrobić z biurkiem - jakie
kupić ? jak je ukryć ? Czekam na inspiracje od forumowiczów - jak to jest u
Was urządzone ? Czy można stworzyć ładne tradycyjne wnętrze z biurkiem ?
Zapytałabym na forum wnętrza, ale ja to czekam na zdjęcia.
Niestety nie mogę zrezygnować z biurka (dużo pracuję w domu), a w sypialni mi
się nie mieści :-(

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15858,39369204,39369204,biurko_w_salonie_.html


Temat: ++++ POKOJE ! +++++
http://www.wnetrza.webzine.pl/category/pokoje-mlodziezowe/
Źródło: topranking.pl/926/pokoje.php


Temat: ++++ POKOJE ! +++++

http://www.wnetrza.webzine.pl/category/pokoje-mlodziezowe/
... zal mi Cie czlowieku czy ty widzisz tu gdzies pokoje mlodziezowe ? tylko skopiowales 1 link z google

Źródło: topranking.pl/926/pokoje.php


Temat: Plener Podlasie 2003
I jeszcze kilka adresów gospodarstw agroturystycznych - niestety nie ma cen;

Bokiny 52, 18 -103 Płonka Kościelna, S. Żochowski tel.(085) 715 72 44,
drewniany domek, 6 miejsc, kuchnia, kominek, łazienka.

Dobrowoda 31, 18-106 Turośń Kościelna, M. A. Haliccy, kwatera całoroczna, 2
pokoje dwuosobowe, oddzielna kuchnia, wyżywienie.

Morusy 2, 16-025 Krypno, A. Buraczewska, tel. (085) 716 91 973
www.aburaczewska.republika.pl, pokoje dwuosobowe, 1 jedno, 2 łazienki, rowery,
przejażdżki konne,

Suraż 18-105, J. L Ponińscy, ul. Białostocka 1, tel.(085) 650 33 36, kwatera
całoroczna, 4 pokoje, 12 miejsc oddzielna kuchnia.

Śliwno 1, 16-007 Konowały, Z. Korpacz, tel.(085) 717 11 53, kwatera całoroczna
5 pokoi dwu i trzyosobowych, oddzielna kuchnia, wyżywienie, specjalnością
gospodarza jest tradycyjne kwaszenie ogórki w beczkach zatapianych w Narwi

Śliwno 11, A.K. Zagórscy tel. (085) 717 11 07, 5 miejsc noclegowych, łazienka,
kuchnia, wyżywienie, rowery, kajaki

Rzędziany 76, "U Żendziana", I. i M. Żendzian tel. (085) 718 24 70, kom.
0504608964, 0504836493, 2 pokoje z łazienkami, 3 dwupoziomowe ze wspólną
łazienką, oryginalny wystrój wnętrza. Łaczna ilość miejsc noclegowych - 23.

Waniewo, E. Sokół, tel. (086)476 47 80 20 miejsc noclegowych

Zawyki 20/1, 18-105 Suraż, J. D. Paczusko, tel.(085) 650 33 36, 2 pokoje, 6
miejsc, oddzielna kuchnia, wyżywienie, kajaki, rowery. Schroniska młodzieżowe:

Bokiny 3, Szkoła Podstawowa tel.(085) 650 22 97, 40 miejsc w pokojach
dziesięcioosobowych prysznice, kuchnia, świetlica, boisko, miejsce na namioty

Tykocin, Zespół Szkół Ogólnokształcących ul. Kochanowskiego 1 tel. (085) 718 16
85 sezonowe, 3 pokoje siedmioosobowe, 1 czteroosobowy, prysznice, kuchni

Wybór jest duży jak widać, jednak cos trzeba wybrać?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10168,4805625,4805625,Plener_Podlasie_2003.html


Temat: Wycieczki samochodowe po Europie.
A dalej było tak (źródło to samo: notatki 1997, cała podróż miała
kryptonim "Pont du Gard" i przebiegała do ww. akweduktu, Prowansji i przez
północne Włochy nad Adriatyk (Wenecja itp.):
"Ruszamy dalej. Jedziemy autostradą taką samą, jak wczoraj, może tylko tunele
tu dłuższe. Wokół góry, porośnięte zielenią, a nie tak jałowe jak we Francji,
ale nie widać żadnych upraw. W Parmie trafiamy na czas siesty, wszystko
pozamykane, oglądamy z zewnątrz zabytki (kościół i baptyserium), potem
wstępujemy do pizzerii na kawę, ale zachęceni przystępną ceną bierzemy po
kawałku margherity, potem zwyczajną już drogą, gorszą niż przeciętnie we
Francji, teraz wśród pól kukurydzy, kierujemy się do Mantui. Miasto
zachwycające, zdumiewająca, bardzo zdobna katedra, wczesnośredniowieczne
baptyserium, kilka placów, na jednym zjazd starych samochodów sportowych, dobra
setka wspaniale utrzymanych Ferrari, Maserati i tp. Podziwiamy to wszystko i
dalej w drogę do Montagnany: średniowieczne, kompletne miasto, otoczone dookoła
prawie kompletnymi murami, w jednej z wież bramnych jest schronisko
młodzieżowe; po prostu w pustej "rurze" wieży postawiono konstrukcję stalową,
piętra i schody i tak zrobiono schronisko. Nie ma pokoju rodzinnego, więc
lokują nas na zbiorowej sali, myjemy się, kolację zjadamy na ławeczce w ogródku
pod murami obronnymi i układamy się do spania. Niestety o 23.00 zwala się
autobus wrzaskliwej młodzieży, która kotłuje się do 1.00, potem można spać (do
6.30). Rano collazione typu francuskiego, ale pieczywo reprezentuje
nadziewany croissant i nieco pokruszone sucharki, kawa z mlekiem. Ruszamy w
drogę, ciekawe, że prawie nie widać reklam hoteli, ruch drogowy niezbyt
uporządkowany, regułą jest wyprzedzanie przez ciągłą linię itp. Droga płaska,
nudna.
W Padwie stajemy na jednym z licznych darmowych parkingów i ruszamy w miasto,
rozległe i ładne, ogromny kościół św. Giustina, a potem św. Antoniego
(...Padewskiego), wszędzie zresztą sprzedają jego obrazki. Mury kościoła
romańskie i gotyckie, a nad nimi bizantyjskie kopuły. Wojtek jest w krótkich
spodniach, więc go nie wpuszczają do kościoła, wracamy do samochodu, przebiera
się i wchodzimy do wnętrza. Wnętrze bardzo bizantyjskie, freski, złocenia,
wnętrze kolosalnych rozmiarów, pełno relikwiarzy -język św. Antoniego, struny
głosowe św. Antoniego itd., sporo poloników. Za poradą przewodnika odnajdujemy
kaplicę Scrovegnich z freskami Giotta pokrywającymi wszystkie ściany i sufity
kaplicy, która funkcjonuje w zespole z 3 muzeami i refektarzem. "

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,184,2843088,2843088,Wycieczki_samochodowe_po_Europie_.html


Temat: Jestem przerazony wypowiedziami kongresmanow
Mały Busliczek przyszedl na świat w komunistycznej rodzinie. Jednak już od
maleńkości uważany był za jej zakałę z racji poglądów. Cięgi dostawała jego
matka, gdyż w mniemaniu części familii w chwili słabości uległa
hydraulikowi. Reszta rodziny zgłosiła votum separatum wskazując na
listonosza jako sprawcę tego nieszczęścia. Niezależnie od tego kto był
faktycznym sprawcą ciąży pani Buslikowej pewne pozostały poglądy Michałka -
twarde non possumus dla tego co sie działo w jego domu. Nie pomagały wizyty
u specjalistów, zaś próba naprostowania pogłądów Busliczka doprowadziła do
utraty wiary u lokalnego ideologa partyjnego i jego przejścia na stronę
klerykalnej reakcji. Problemy mnożyły się z dnia na dzień. Osiągnąwszy
przepisowe 7 lat Busliczek musiał pojść do szkoły. Następstwem tego były
częste zbiorowe zakłócenia porządku publicznego przez pierwszoklasistów.
Przerywanie apeli, okrzyki na oficjalnych uroczystościach typu "sowieci do
domu" - to wszystko stało się nieodłącznym elementem wszystkich oficjalnych
uroczystości w rodzinnym mieście Busliczka. Nie pomagały ani zmiany szkoły,
ani też surowe kary. Za to z kolei dla reakcyjnej propagandy gloszonej ze
wszystkich ambon kościelnych Buslikowego miasteczka można było usłyszeć
jakim to on jest bohaterem mimo szczenięcego jeszcze wieku. Nie mówiąc już o
wstydzie który przynosił rodzinie regularnie pojawiając się na mszach.
Doszło do tego, że śledzony był non stop przez kilku funkcjonariuszy UB.
Pewnego razu zawitał w gościnne progi Buslikowej miejsowości pewien
nadszyszkownik partyjny. Jako że pozycja Buslików w lokalnej społeczności z
powodu ekscesów Michałka mocno podupadła, jego ojciec w przebłysku  geniuszu
zamknął go w pustej w owych czasach lodowce. Ciężka, o grubych blachach
"Silesia", opasana na dodatek kilkoma zwojami łańcucha nie dawała żadnych
oznak tego, iż w jej wnętrzu przebywa lokator. Efekt jednak zaskoczył
wszystkich. Zamknięty na czas trwania przyjęcia Busliczek nie tylko jego nie
zakłócił, ale i także po wyjściu mniej entuzjastycznie manifestował swoje
wszeteczne poglądy. Odtąd lodówka zaczęła pełnić rolę pokoju Michałka. Po
kilku miesiącach tej drastycznej terapii Busliczek stał sie innym
człowiekiem. Nie tylko został aktywnym działączem młodzieżowych struktur
partyjnych, wyróżniajacym się w czasie trwania akcji czynu społecznego, ale
też jego błyskotliwe wypowiedzi cytowała ogólnopolska prasa. Na nieszczęście
był on jednym z niewielu którzy zostali przy swoich poglądach, gdyż jego
karierę, tak wspaniale zapowiadającą się, zniszczył upadek tak ukochanego
przez niego Systemu.

w cz. II - Busliczek odkrywa kapitalizm i internet - juz niebawem!!!!!!!


Źródło: topranking.pl/1581/jestem,przerazony,wypowiedziami.php


Temat: Ciekawostka o Bostonie
jutka1 napisała:

> Na forum USA Kanada nie zagladam, i dlatego wielkie dzieki, ze podzieliles
sie tym SWIETNYM tekstem tutaj. Dziekuje jakniewiem co.
>

Dziekuje bardzo. Jak powiedzialem Ertesowi, Bozia troche talentu dala.

> Po primo. Jednak jestem ciagle czesciowo zjankesiala (joke alert), bo
> kazda "aluzje" lapie. I wnetrze, i akcent, i gesty a la Tony S;, i zarcie.
Oj. Souvenirs, souvenirs....
>


> Po drugie primo ;).
> Waldi. Jesli ponowisz zaproszenie do Baaaston ;), to obiecuje, ze sie zjawie,
> boruty u TC's nie zrobie a wrecz przeciwnie, a moze i rozbawie kogos? kto
wie? raz w roku mi sie zdarza ;)))))) joke alert ;)
> Pozdrow niezla_de ode mnie: bytu wirtualnego, ale nie do konca. What you read
> is what you get w moim przypadku. Zapros, to udowodnie!! :)
>


Oczywiscie, wpadaj, bedziemy czekali, pojdziemy do TC's, zobaczysz czy dobrze
opisalem.


> Po trzecie primo.
> Waldi. Nieprawda jest jakoby do trzech razy sztuka. U jednych do 2, u innych
do 20.
> A fluidy wysylam nieustannie, m'friend.
>
> Cmoki od szamanki
> J. :)

Pozdrowienia.
PS.

Tu jest reszta postu - o Bostonie.








A'propos Twoich pytan, wszystko zalezy od tego co lubisz. Jezeli lubisz ocean,
to mamy waterfront. Rzeki? Charles River. Caly Boston jest atrakcyjny, tu
ciezko jest cos pominac.
Slynna Newbury Street jest zawalona fajnymi sklepami, kafejkami ze stolikami na
chodniku, pamietaj ze palenie wewnatrz jest zabronione. Ludzie tam chodza
rowniez aby sie pokazac, hehehe, snoby.

Z racji liczby uczelni (wiecej niz w wielu stanach) jest to miasto studentckie,
miedzynarodowe i "mlode".
Z Newbury skrec do Copley Square, odwiedz biblioteke, przejzyj sie w szkle John
Hancock (najwyzszy wiezowiec) do spolki z Trinity Church, spotkanie historii z
nwoczesnoscia.
Stamtad do shopping mall, ktore doprowadzi do Prudential i do restauracji Top
of the Hub, jedzonko dobre i super panorama miasta.Kolejne miejsce to Christian
Science Church, intersujacy kompleks, koniecznie
zalicz Mapparium.Po sasiedzku jest Symphony Hall i Horticultural Society, przy
Massachusetts
Avenue, ktora przecina Huntington Avenue, przy ktorej z kolei jest Museum of
Fine Arts.Polecam zaliczyc Arnold Arboretum z ogromna liczba przerozny drzew i
krzewow,
nawet bonsai.

Wracajac do miasta, Beacon Hill jest jedna z najstarszych czesci miasta, z
architektura z pocz. 17 wieku, na rzut kamieniem od Financial District, gdzie
znajdziesz prawie wszystkie drapacze.
W Government Center stoi sobie City Hall, niewatpliwie najohydniejszy ratusz,
jaki kiedykolwiek zobaczysz. Pozatem w srodku mozna sie zgubic latwiej niz w
lesie.
Kolejny punkt to Faneuil Hall Marketplace - sklepy, knajpy, restauracje,
uliczni magicy i oczywiscie Faneuil Hall, w ktorym posiano ziarno
Rewolucji.Koniecznie zajrzyj do North End, ktory w tym najbardziej europejskim
miescie w Stanach jest najbardziej europejska dzielnica, wloska. Waskie
uliczki,
podworka, koscioly i mnostwo fajnych restauracji, oczywiscie wloskich. Tzw. "u
Mamy i Taty" (Ma and Pa) sa autentycznie prowadzone po domowemu.

Jezeli juz o restauracjach, to owoce morza wedlug mnie sa najlepsze w No-Name
Restaurant, zlokalizowanej na Fish Pier, czyli porcie rybackim. Gdy wejdziesz,
idz na pietro, nie wyglada luksusowo i o to chodzi. Widoki z okien sa
fantastyczne, zamow seafood chowder - niebo w gebie, rachunek za dwie osoby z
piwkiem Sam Adams okolo $30, nie biora plastiku (!).
Jeszcze jedno: Europejczycy maja tutaj opinie chamow, poniewaz nie daja
napiwkow. Kelnerka tak naprawde to z tego ma dochod. W Stanach napiwki daje sie
wszedzie.
Na chinskie jedzenie polecam chinska dzielnice, w szczegolnosci Chinatown Cafe
na Harrison Avenue, wszystko jest tanie ($5) i dobre, moze dlatego tyle policji
tam zawsze jest.
Kolejna dobra restauracja to The Cheesecake Factory, jezeli tam wstapisz to
zapytaj czy Jerry pracuje, znam go.

Teraz troche o barach.
Boston jako miasto typowo irlandzkie ma przypuszczalnie wiecej irish bars niz
Dublin. Nie daj sie nabrac, wiekszosc jest dla turystow.
Polecam The Plough and Stars, 912 Massachusetts Avenue w Cambridge.
Jezeli wygladasz na 21, nawet gdy masz 40, to musisz pokazac paszport, tu nie
ma zartow.
A skoro juz jestes po drugiej stronie Charles River w Cambridge, to odwiedz MIT
oraz Harvard University i Harvard Square.

Tanich, dobrze polozonych hoteli w Bostonie po prostu nie ma. Samo miasto jest
w kosztach drozsze niz New York. Jest nastawione na ludzi biznesu z forsa,
studentow z forsa i turystow z forsa.

The Bed and Breakfast Agency of Boston oferuje pokoje za ok. $70/noc, YMCA
chyba $20, podobnie schroniska mlodziezowe (Youth Hostels), ale za to mozesz
nie miec oddzielnego pokoju i lazienki.

Transport miejski jest swietny, za $12 mozesz kupic bilet tygodniowy wazny na
metro i autobus.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14420,13554061,13554061,Ciekawostka_o_Bostonie.html